Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Komórki macierzyste roślinne w kosmetykach


Rośliny są niewyczerpanym źródłem cennych komponentów w kosmetyce od dziesiątek lat. Niejednokrotnie zielone zasoby świata pozwoliły pozyskać substancje analogiczne do ludzkich, czy zwierzęcych, a co fundamentalne - znacznie bezpieczniejsze. Fakt, że nasz naskórek ulega nieustannej regeneracji przyniósł pierwsze przypuszczenia, że w skórze człowieka muszą znajdować się komórki macierzyste. I rzeczywiście szybko odnaleziono w epidermie subpopulację takich komórek. W warstwie podstawnej i mieszkach włosowych znajduje się do 10% komórek macierzystych, które dają początek populacji komórek znanych nam dobrze jako keratynocyty, w pewnym etapie swojej „czasoprzestrzeni" namnażających się i imigrujących ku powierzchni naskórka. W momencie podziału powstają dwie komórki, z których jedna dalej pozostaje komórką macierzystą i zachowuje zdolność do podziału, a druga przesuwa się w kierunku wyższej warstwy naskórka, zwanej kolczystą. W trakcie trwania tej wędrówki komórki keratynocytowe ulegają znaczącym zmianom: zrogowaceniu, odwodnieniu, a ostatecznie złuszczeniu w warstwie zrogowaciałej naskórka.


Podstawową rolą komórek macierzystych jest podział oraz utrzymanie prawidłowej postaci skóry poprzez naturalną dynamiczną odnowę naskórka, który dzięki nim ulega całkowitemu odnowieniu mniej więcej raz na dwa tygodnie, a także zapewnienie prawidłowego procesu gojenia się ran.
Jednym z pierwszych skojarzeń z pojęciem komórek macierzystych w ogóle, jest ich biologiczna długowieczność. Dotyczy to tak samo komórek ludzkich, zwierzęcych, jak roślinnych, a nawet szczególnie tych ostatnich. Wszystkie komórki macierzyste, niezależnie od ich pochodzenia zawierają specyficzne czynniki epigenetyczne, których zadaniem jest podtrzymywanie ich zdolności do samoodbudowy. Już tylko z tego tylko powodu – konstatowali biochemicy - wskazane być może umieszczanie roślinnych komórek macierzystych w kremach służących codziennej pielęgnacji skóry. Ich rolą byłoby podtrzymywanie witalności komórek macierzystych naszej epidermy.
Zaczęto więc szukać analogów komórek macierzystych wśród roślin. W obrębie tkanki twórczej roślin, obecnej na końcówkach pędów i korzeni, znajdują się tak zwane wierzchołki wzrostu. To miejsca, w których następuje przyrost organizmu rośliny poprzez ciągły, systematyczny podział komórek. Obecne tam komórki macierzyste pozwalają roślinom na budowę nowych organów przez całe ich życie. Wszystkie wystające ponad ziemię części roślin, liście, łodygi, kwiaty i nasiona powstają z komórek niewielkiej tkanki zajmującej wierzchołkową część łodygi. By ekstrakty pozyskane z cennych komórek macierzystych roślin ochronić i poprawić ich transepidermalność, „pakuje" się tę zdobycz w liposomową otoczkę tak samo, jak robi się to w kosmetologii z innymi składnikami aktywnymi kremów.


Co chronimy, co wspomagamy ekstraktami roślinnych komórek ?
Rdzenne komórki macierzyste naskórka dają początek keratynocytom. W momencie podziału powstają dwie, z których jedna nadal pozostaje komórką macierzystą i zachowuje zdolność do podziału, a druga przesuwa się w kierunku wyższej warstwy naskórka. Taki keratynocyt, wraz z innymi wędruje ku powierzchni skóry. Każdy, na początku żywy, cylindryczny przekształca się stopniowo w płaską, martwą komórkę naskórka. Jest to proces keratynizacji, który trwa w normalnej, zdrowej skórze około 28 dni. W trakcie tej migracji komórki ulegają znaczącym zmianom: zrogowaceniu, pozbawieniu jądra komórkowego, odwodnieniu, a ostatecznie złuszczeniu w ostatniej warstwie - rogowej. To proces stały, ważny i z wiekiem ulegający zaburzeniom związanym z upływem czasu oraz czynnikami szkodzącymi naszej skórze. Podstawową rolą tych komórek macierzystych jest - powtórzmy raz jeszcze - podział oraz utrzymanie prawidłowej postaci skóry poprzez naturalną odbudowę naskórka, a także gwarantowanie prawidłowego procesu gojenia się ran i ochrony przed zewnętrznymi zagrożeniami. Deficyt tych komórek skutkuje zanikaniem funkcji skóry, zwłaszcza jej zdolności do regeneracji. W efekcie pojawiają się widoczne oznaki starzenia: zmarszczki, zwiotczenie, brak elastyczności. A więc z upływem czasu komórki macierzyste ulegają uszkodzeniu i jest ich coraz mniej. Potencjał odnowy i regeneracji słabnie. Warto go chronić. Jest to jak najbardziej możliwe. Komórki macierzyste posiadają bowiem specyficzny metabolizm, dzięki czemu można dbać o dostarczanie im odpowiednich składników odżywczych. I to tu właśnie nauka znalazła rolę dla roślinnych komórek macierzystych - bogatych w takie substancje. Zawierają one metabolity, które w naturze podtrzymują ich aktywność w pędach wzrostu. Ten specyficzny mix młodości aplikowany w kosmetykach chroni skórę ludzką przed starzeniem. Dzięki wysokiej zazwyczaj koncentracji polifenoli ogranicza negatywne działanie wolnych rodników i wielu uszkodzeń DNA, stymuluje epidermę do regeneracji. Istotnym tu jest, by materiał roślinny, z którego pozyskuje się ekstrakty dobrych komórek macierzystych był pozbawiony wszelkich zanieczyszczeń środowiska. Tu więc firmy kosmetyczne znalazły pole konkurowania ze sobą w produkcji emulgatów, w których wykorzystuje się atrybuty roślinnych komórek macierzystych. Producenci łączą je także w recepturach z innymi składnikami przeciwstarzeniowymi, by osiągać efekt synergii. Kosmetologia gabinetowa i medycyna estetyczna oferują również liczne zabiegi, jako alternatywę lasera, skalpela, czy ostrzykiwań. Odmładzające, regenerujące, gojące działanie komórek macierzystych ma szansę na jeszcze szersze zastosowanie w medycynie estetycznej, badania na tym trwają.


Gdy ludzkie komórki macierzyste tracą zdolność do wytwarzania zdrowych komórek potomnych, pojawia się zawsze deficyt komórek naskórka. Stwierdzono już nawet, że naturalna ilość komórek macierzystych, która wynosi do 10% wszystkich komórek w naszej skórze, może spaść do zaledwie 1%! W momencie, gdy w naszym organizmie następuje ich brak, skóra traci powoli m.in. także naturalną zdolność do regeneracji. Jest to jeden z czynników wpływających na pojawianie się pierwszych zmarszczek, na wiotczenie skóry, brak jej elastyczności. Każda forma wsparcia jest zatem komórkom macierzystym naszej skóry potrzebna.
Tu należy przypomnieć z czego te komórki, wzywane z odsieczą naszej skórze, są zbudowane! Najważniejsze molekuły aktywne, przenikające dalej, niż do warstwy podstawnej naskórka, to: aminokwasy, lipidy, węglowodany i sole mineralne – czyli substancje od dawna uznane w kosmetologii. Stosowanie ekstraktów roślinnych komórek macierzystych wzmacnia także ochronny płaszcz hydrolipidowy, co powoduje poprawę nawilżenia skóry oraz niweluje podrażnienia. Najprościej rzecz ujmując, zawarte w nowoczesnych kosmetykach roślinne komórki macierzyste chronią nasze własne komórki, umożliwiając tym samym zadbanie o kondycję skóry od postaw, gdyż przywracają utracone z wiekiem pofalowanie błony podstawnej naskórka. Sprawdzają się szczególnie przy pielęgnacji cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień, alergii i atopii oraz po zabiegach dermokosmetycznych. Badania genetyków dowiodły, że systematyczne dostarczanie komórkom macierzystym naskórka składników odżywczych wzmacnia i znacznie przedłuża ich prawidłowe działanie.
Komórki macierzyste pozyskiwane z roślin mają bardzo słabą indukcję i nie wywołują odpowiedzi immunologicznej. To sprawia, że ich stosowanie w kosmetykach jest całkowicie bezpieczne. Ich odziaływanie na skórę ludzką poprzez aplikację w kosmetykach nie jest silne, ale wielotorowe i przy konsekwentnym stosowaniu - efektywne. Moc regeneracyjna roślinnych komórek macierzystych, objawia się podobnie jak wielu innych substancji czynnych, dopiero po pewnym czasie, lecz ich zaletą jest sam mechanizm działania, polegający na stymulacji ludzkich komórek skóry do autoodnowy i odbudowy. Dzięki temu organizm odnawia się sam, a nie przy pomocy substancji sztucznych.


Czy komórki macierzyste w kremach są skuteczne?
Ekstrakty z komórek macierzystych są skuteczne, jednak na końcowy rezultat wpływa wiele czynników. Pierwszym z nich, na który nie mamy wpływu to genetyka i zakodowane w komórkach predyspozycje skóry. Kolejnym czynnikiem jest wiek. Komórki macierzyste w kremie lepiej zadziałają u osoby po 30-stce niż po 60-tce. Dlatego, że w młodszej skórze jest więcej fibroblastów i komórek macierzystych, które przekształcają się keratynocyty, a to właśnie one mają pobudzić proces odnowy. Aplikacje ekstraktów z komórek macierzystych (podobnie zresztą jak Kolagen Naturalny) lepiej działają jako prewencja starzenia się, niż jako kuracja odmładzająca. Ważny jest też stan skóry. Czy jest mocno zniszczona od słońca? W Polsce prawie nie mamy wiedzy o tym, że liczne zabiegi odmładzające/liftingujące (te dające „błyskawiczne rezultaty") silnie uszkadzają głębsze warstwy skóry, przez co komórki obkurczają się, a skóra staje się bardziej napięta. Jak wiadomo liczy się także regularność stosowania i cierpliwość w stosowaniu kosmetyku.
Po drugie te komórki macierzyste mogą dać początek całej roślinie, dlatego są szczególne. Lepiej wyposażone w substancje odżywcze i ochronne. Choćby w potężne antyoksydanty, dla których samych warto aplikować je na skórę. Chronią też komórki skóry przed uszkodzeniami. Karmią je, przez co pozwalają dłużej zachować młodość skóry. Czy więc ich działanie jest pewne? Tak, ponieważ zostało po wielokroć potwierdzone w badaniach in vitro na komórkach ludzkiej skóry, keratynocytach i fibroblastach. Również w badaniach in vivo aparaturowych i w ankietach z udziałem setek probantów biorących udział w tzw. ślepych próbach. Skuteczność potwierdzono także badaniami działania poszczególnych składników ekstraktów roślinnych. Np. kinetyny , podstawowego roślinnego hormonu wzrostu.


 

Podsumujmy co potrafią roślinne komórki macierzyste:

• żywią i bronią komórki macierzyste naszego naskórka,
• wspomagają naprawę DNA,
• penetrują głębokie warstwy skóry,
• przedłużają życie fibroblastów i stymulują ich aktywność,
• powodują wzrost elastyczności epidermy,
• regulują podziały komórkowe,
• odbudowują zniszczony naskórek
• chronią przed promieniowaniem UV,
• chronią przed wolnymi rodnikami,
• rozświetlają cerę.


Tekst powstał na podstawie materiałów zawartych w Zeszycie Nr 4 dystrybuowanym przez Colway.